Wczoraj przeżyliśmy wyjątkowy, pełen serdeczności wieczór. Nasze ostatnie przed świętami spotkanie z makramą odbyło się w restauracji, gdzie w blasku lampek i zapachu pysznego jedzenia stworzyła się atmosfera, która zostanie z nami na długo.
Były prezenty wręczane z uśmiechem, rozmowy, które płynęły jakby nikt nigdzie się nie śpieszył, oraz wspomnienia naszych wspólnych chwil z całego roku — tych pełnych śmiechu, twórczych wyzwań i małych sukcesów.
Ogromnym wzruszeniem był wiersz napisany przez jedną z naszych Makramowiczek, specjalnie na to spotkanie. Pięknie ujął to, co najważniejsze — że jesteśmy grupą, która nie tylko tworzy ozdoby z nici, lecz również plecie między sobą dobre relacje.
To już kolejny raz, gdy świętujemy razem Mikołajki z makramą, i z każdym rokiem czujemy coraz bardziej, że te spotkania stają się naszą małą tradycją — pełną ciepła, życzliwości i otwartych serc.
Dziękujemy, że jesteście.
Do zobaczenia w Nowym Roku, na kolejnych wspólnych, pełnych magii chwilach!














Przyszedł grudzień
Dłuższy wieczór
Sznurek plecie jedna z drugą
Makramowe wianki
Gwiazdki
Cuda jakby z pięknej bajki
A gdy ozdób już naplotły
Zaplątały metry sznurka
Wyszły w miasto swym zwyczajem
Przedświątecznie
Zgraną zgrają
W Mikołaja się bawiły
Ciut pomogły staruszkowi
Każdej prezent dziś wręczyły
Toż to sezon prezentowy
Gdy opadły już emocje
Niespodzianki swe przejrzały
Poszły w ruch babskie języki
Plotły dalej makramiary.
Co gotuje która w święta
Co w wigilię się podaje
Jaki prezent która prosi
Gdy pytają Mikołaje
Wieczór głośny i wesoły
Pełen rozmów
Ciepłych plotek
W babskim gronie bez pośpiechu
Razem się cieszyły chwilą
Zanim w domu znów w robocie
Przedświątecznej się zanurzą
Złapią oddech
Czas dla siebie
Tego nigdy nie za dużo.
Maria Duchnik


